Ukrainiec na usg
27
Sieciówka. Rosyjsko brzmiące imię i nazwisko na liście. W dokumentacji - brak jakichkolwiek wpisów. PrZyszedl na badanie prywatne (koszt ok 220zl). I zaczyna mówić ze (streszczam, bo wywiad był niespójny) wychodzi mu „jajo na brzuchu” a pracuje na budowie.
No ok, badam sciane brzucha, w usg nic, nic nie wychodzi, żadnej przepukliny nie (zresztą nie było to miejsce typowe dla przepukliny).
W trakcie badania wyczuwam won alkoholu i przepicia (moja mama - chemik - nazywa to zapachem karbidu). Ukrainiec bardzo nalega, ze on tam coś ma, ze
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 27 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.