Małpia ospa i …absurdy.

4
Małpia ospa. Węgry i Norwegia potwierdzają pierwsze przypadki zakażeń. W Polsce brakuje jasnej informacji z oficjalnych źródeł. Pojawia się próżnia, wypełniana przez bzdurne teorie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Dajemy pole do popisu różnego rodzaju szarlatanom. Jeżeli obywatel słyszy sprzeczne komunikaty i nie ma oficjalnej informacji, to może się pogubić i dać się oszukać. Widzieliśmy to przy COVID-zie. Głupio i bezsensownie by było zobaczyć to ponownie, powinno się jednak uczyć na błędach - mówi prof. Krzysztof Pyrć. Dorota Roman: Mamy ospę wietrzną - choroba najczęściej pojawia się w wieku dziecięcym, mieliśmy ospę prawdziwą, czarną, wyeliminowaną przez szczepienia. Teraz jest ospa małpia. Ale ospa ospie nierówna. Prof. dr hab. Krzysztof Pyrć, Małopolskie Centrum Biotechnologii UJ, specjalista w dziedzinie mikrobiologii i wirusologii: Łączy je słowo "ospa". Ospa wietrzna - część z nas chorowała na nią, część była szczepiona, w starszym wieku powoduje półpasiec. Ospa wietrzna spowodowana jest pierwotnym zakażeniem herpeswirusem, to "kuzyn" wirusa, który powoduje u nas również opryszczkę, czyli tzw. zimno na wardze. Ospa małpia i wietrzna to zupełnie inna rodzina wirusów, która nie ma absolutnie nic wspólnego ze sobą. Jeżeli chodzi o ospę małpią, to jej wirusy występują u większości gatunków ssaków, które znamy. Teraz jednak, i to dziwne, mamy ospę małpią, która występuje głównie u gryzoni. Mieliśmy ospę prawdziwą - czarną, która występowała u ludzi. Dzięki szczepieniom i ogólnoświatowej akcji WHO skierowanej na profilaktykę szczepień ochronnych pozbyliśmy się jej już lata temu. Do tego stopnia, że zrezygnowano ze szczepień przeciwko ospie prawdziwej (inaczej czarnej). A uważana była za największą plagę ludzkości, przyczynę największej liczby przypadków śmiertelnych ze wszystkich chorób epidemicznych. - Ale mieliśmy i mamy też np. ospę krowią, tzw. krowiankę, która dała właśnie początek szczepieniom na ospę prawdziwą, stając się pierwszą szczepionką bazową dla współczesnej Ospa wietrzna nie ma nic wspólnego z ospą małpią Ospa małpia jest niebezpieczna? - Ospa małpia może powodować u ludzi chorobę i wiedzieliśmy to już od dawna. Przypadki zachorowań były odnotowywane głównie w Afryce, gdzie choroba ta występuje najczęściej u zwierząt. Teraz przypadki ospy małpiej u ludzi pojawiły się także w Europie, w Stanach Zjednoczonych. Ospa małpia przenosi się między ludźmi i to oczywiście wywołało zainteresowanie chorobą i niepokój ludzi, ale jest mniej śmiertelna niż ospa prawdziwa. Szacuje się, że w zależności od szczepu śmiertelność może wynosić od jednego do kilku procent, nawet 10. Jest więc chorobą niebezpieczną, ale znacznie mniej niż ospa prawdziwa. Dane, które mamy na temat śmiertelności wywołanej ospą małpią pochodzą z krajów w Afryce, gdzie nadzór epidemiczny jest bardzo słaby. Śmiertelność w krajach, gdzie nadzór i poziom opieki jest lepszy, będzie niższa, tam prawdopodobnie wiele przypadków, zwłaszcza tych łagodniejszych, jest po prostu nienotowanych. Szczep, który w tym momencie rozprzestrzenił się po świecie, jest o niższej śmiertelności, niższej zjadliwości. I to są dobre informacje. Złą informacją jest to, że wybuch choroby, który teraz widzimy, rzeczywiście jest na niespotykaną wcześniej skalę. Mówimy teraz o ponad czterystu osobach, u których już rozpoznano zakażenie wirusem ospy małpiej. To oczywiście w dalszym ciągu nie jest żadna pandemia, tak jak niektórzy chcą to przedstawiać, natomiast na pewno jest to na tyle niepokojące, że powinno uruchomić organizacje, które się tym zajmują, czyli np. WHO, ECDC (Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób), jak również decydentów zarówno na poziomie Europy, jak i poszczególnych krajów. Chodzi o przygotowanie się na potencjalne różne scenariusze. Dla nas, jako zwykłych obywateli, na razie nie powinien to być powód do zmartwienia i kolejny stres, bo chyba mamy ich ostatnio aż za dużo. Szczepionka przeciw ospie małpiej Jest szczepionka przeciw ospie małpiej? - Jest szczepionka przeciw ospie prawdziwej. Jako szczepionkę dla ludzi stosowało się, tak jak mówiłem, ospę krowią, która chroniła ludzi właśnie przed ospą prawdziwą. Z tego widać, że te wirusy są do siebie bardzo podobne. I tak jest w tym przypadku. Szczepionka na ospę prawdziwą, szacuje się, chroni w stopniu znacznym, czyli powyżej 75 proc., przed ospą małpią. Gdyby małpia ospa zaczęła stanowić większe zagrożenie, można ją zastosować ponownie? - Szczepionka, która została opracowana, żeby chronić nas przed ospą prawdziwą, a mamy taką zatwierdzoną w tym momencie na terenie UE, może być wykorzystana, jeżeli będzie taka potrzeba. Może być wykorzystywana również do ochrony przed ospą małpią. Nie jest tak, że my sami możemy się zaszczepić, bo zaczynamy panikować, czytając nagłówki gazet i widząc zdjęcia chorych na os
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.