„Murzynskość”…

9
Protest z Wykrzyknikiem 13 godz. · DLACZEGO POLSKI UCZEŃ MA UŻYWAĆ SŁOWA "MURZYN" I CO TO MA WSPÓLNEGO ZE STRAJKIEM KOBIET? Niemal każda z udostępnionych stron podręcznika "Historia i teraźniejszość" prof. Roszkowskiego wprawia nas w głębokie osłupienie i właściwie nie wiadomo, z której strony zacząć krytykę tego kuriozum. "RUCH MURZYŃSKI" Sprawdziliśmy na przykład, jak podręcznik przedstawia "Problemy rasowe jako przyczynę buntu w USA" i ze zdumieniem przeczytaliśmy, że prof Roszkowski pisze o "ruchu murzyńskim (!) z pastorem Martinem Lutherem Kingiem na czele". I nie jest to przejęzyczenie, tylko wyraz przyjętej postawy ideowej. Autor w jednym akapicie podsumowuje postulaty protestujących, kwitując krótko, że np. domaganie się zatrudnienia bez zwracania uwagi na kolor skóry to nie było żądanie rewolucyjne, a następnie przechodzi do ważniejszych jego zdaniem kwestii, czyli walki z "poprawnością polityczną" i protestami Strajku Kobiet. "Nikt nie przypuszczal wówczas, że słuszna walka z dyskryminacją rasową zamieni się dwa pokolenia później w karykaturę dawnych protestów, wymuszoną tak zwaną polityczną poprawnością. Dziś, w XXI w., uznaje się samo słowo >Murzyn< za obelżywe. Chce się je wykreślać z dzieł literackich, zabrania się go używać, nawet jeśli nie ma najmniejszego kontekstu rasowego. W konsekwencji używanie wielu innych słow, takich jak "czarny", "biały", a nawet "matka" czy "ojciec" staje się ryzykowne. Tymczasem istnieją słowa naprawdę obraźliwe lub uwłaczające godności, nieraz bardzo ordyna
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.