no fault po belgijsku
7
Z dzisiejszej prasy, taki casus. W 2004 roku zglosil sie do pewnego szpitala ("jednego z najwiekszych") w Brukseli pacjent z bolem w odcinku ledzwiowym. Dostal zastrzyk do przestrzeni nadoponowej i przy okazji zostal zakazony MRSA. Jesli dobrze czytam newsa, rozwinal sie ropien nadoponowy, w wyniku ktorego pacjent jest trwale niezdolny do pracy. Pacjent pozwal szpital, sad powolal bieglego, ktory domagal sie od szpitala dokumentacji, ze wykazano sie starannoscia w zapobieganiu infekcjom. Poniewaz szpital nie przedlozyl owej dokumentacji (WTF?), sad uznal szpital wi
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.