Wakacyjny chytry plan i zastrzyki przed , po i w trakcie....
12
Od lat obserwuje tzw postanowienia noworoczne, które sprowadzają sie wszystkie do tego ,żeby dobrze wyglądać na wakacje.No więc właśnie przyszły te wakacje, już grzebie nóżką konik, ten od karocy, która powiezie nas na szalony odpoczynek.
A tu jeszcze kilka fałdek zostało do wygładzenia.W międzyczasie ci co zorientowali się , że tylko oni nie biorą jeszcze ozempicu nerwowo grzebią nóżką.
W ogóle jak widzimy w gabinecie panią z obfita tzw. podściółka tłuszczowa i siniaczkami na brzuchu, to ie pytamy głupio czy miała zakrzepice, tylko grzecznie zagajamy: a kiedy szanowna pani ma ślub....bo przecież pewnikiem od ozempicu te kancerki.
Można też , to dla gapowiczów, zastosować terapie ratunkową, która przytrafiła mi sie osobiście i miło sobie wspominam.
Przed wylotem do Turcji zepsuło mi się kolano.Na arthryl:) za późno. Ortopeda dał mi wybór :co ci dać steryda w kolano czy testosteron w pośladek.Zgadnijcie co wybrałem?Głównie dlatego że steryda w kolano juz miałem...
I polecałem z tym pośladkiem i zdeponowanym w nim cudzym testosteronem, który był teraz mój, prosciutko do |Turka..Mójci on.Testosteroon , nie Turek..
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 12 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.