Ja jeszcze pana otworzę, doktorze.....
62
Tytuł o rysie rzeźniczym, ale nie panikujemy.Rzecz idzie o otwartość, komunikację, takie wartości.Lekarz z reguły przyjmuje pacjentów ze ścisnietymi pośladkami.Jak czasem zajrzy do gabinetu dziewczę hoże a nie chore, np. repka jak rzepka/copyright by @grypa/ i śmiałe do tego , doktor może nie zdażyc rozluźnić gluteusów i wychodzi na sztywniaka.
Ustalmy jedno. Mimo zakazów , kategorycznych wielokrotnych zabronień z wykrzyknikami i szykanów repki wchodzą i będą wchodziły żeby spotkać się z doktorem w pracy , bo takie ich przeznaczenie, znaczy los.
Próby spotykania się poza praca są obarczone jeszcze większym ryzykiem i zasadniczo nie polecam, nie rekomenduję.
Są natomiast zalety.
Można w czasie wizyty uzupełniać dokumentacje,łypiąc np.nieprzyjaźnie w stronę niewiasty, lub w przypadku koleżanek lekarek odwiedzanych częsciej przez facetów , na dorodnego repa.
Dziwie się jak niektórzy się spinają, że owi repi zadają im jakieś niewygodne pytania.Po prostu trzeba ustawić poprzeczkę wysoko i już,a na pytania o przepisywalność odsyłamy do aptek.Drugi raz nie zapyta.W aptekach za taką wiedzę firmy ponoć płacą.
Są takie dni w życiu, że już chcę żeby przyszła ta repka,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 62 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.