tak mnie naszło
31
post optymistyczny w nurcie "a jednak da się".
oczywiście jako stary manichejczyk widzę ciemną stronę ("da się, ale czemu tak wybitnie rzadko")
tłumaczę tym razem pacjentowi, nie pacjentce (dobra, mamy woke, osobie waginosceptycznej) sens leczenia SIBO.
Że ok rifaksymina tyle i tyle przez 14 dni i że bez probiotyku.
I peroruję - bo wie pan, badano to i wyszło że bez probiotyku lepiej
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.