kolejna pisiowska instytucja do zatrudnienia krewnych i znajomych królika

9
Słowo staj e się ciałem . Kolejna instytucja do zatrudniania krewnych , pociotków i magistrów po 3 miesięcznych "studiach" . Ustawa o modernizacji szpitali to sposób na stworzenie kolejnej agencji do rozdawania pieniędzy i posad dla towarzyszy. Powstanie takie lotnisko dla byłych ministrów i innych zasłużonych funkcjonariuszy systemu - mówi Andrzej Sośnierz Judyta Watoła: Jak się panu podoba nowa wersja projektu ustawy o modernizacji szpitali? Andrzej Sośnierz, były szef NFZ i były członek klubu PiS, dziś poseł koła Polskie Sprawy: Jest straszna. Generalnie powstaje centralny zarząd szpitalnictwa. Agencja Rozwoju Szpitali to będzie właśnie centralny zarząd, któremu wszyscy będą musieli się podporządkować. W dodatku zarząd z ograniczoną odpowiedzialnością. Zgodnie z zapisami projektu prezes ARS właściwie za swoje decyzje nie będzie za bardzo odpowiadać, a nawywijać może nieźle we wszystkich tych szpitalach, do których wyśle swoich komisarzy, czyli zarządców i nadzorców. Agencja zasadniczo ma się zajmować dzieleniem pieniędzy. To taka radosna czynność. Jednocześnie prezes będzie wydawać polecenia Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Jest zapis, że plan naprawczy szpitala jest kierowany do NFZ. Fundusz będzie w tym momencie zobowiązany do rokowań z takim szpitalem i zwiększenia mu kontraktu. De facto oznacza to, że prezes agencji będzie miał władzę nad prezesem Funduszu. To jest sprytne rozwiązanie, ale można spytać, co to za sztuka uzdrawiać w ten sposób szpitale? Nadzorca lub zarządca z polecenia prezesa ARS pójdą do NFZ i dostaną dla szpitala taki kontrakt, że od razu mu się polepszy. Każdy dyrektor szpitala by tak dziś chciał, każdy by chciał dostać taki kontrakt, żeby się już o nic nie martwić. Nadzorcy i zarządcy nie będą musieli mieć żadnych umiejętności, żeby uzdrowić sytuację tego czy innego szpitala. Po prostu prezes ARS każe funduszowi dać więcej pieniędzy i już. Ale innym szpitalom prezes Agencji każe zabrać pieniądze, przenosić lekarzy i pielęgniarki z jednego do drugiego. - Dlatego powiedziałem, że agencja będzie mogła nieźle nawywijać. To niezwykle wygodna instytucja, która będzie dysponować ogromnymi pieniędzmi i będzie mogła uwalić jakiś szpital, a inny podźwignąć zupełnie po uważaniu. A przecież by dofinansować szpitale albo dać im pieniądze na zakup nowego sprzętu, nie trzeba żadnej agencji. Wystarczy napisać ustawę o tym, że NFZ ma dawać wszystkim szpitalom tyle pieniędzy, ile im potrzeba. Ironizuję oczywiście. Tu chodzi o powołanie nowej agencji i postawienie na jej czele prezesa, który będzie udzielał łask. Dlatego cała ta ustawa to jest katastrofalny pomysł. Coś tak niebywale złego dla systemu, że aż trudno komentować. Ten projekt ma być sposobem na stworzenie kolejnej agencji do rozdawania pieniędzy i posad dla swoich towarzyszy. Powstanie takie lotnisko dla byłych ministrów i innych zasłużonych funkcjonariuszy systemu, kolejny układ zamknięty. Nie widzi pan nic
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.