Po co panie kochany ta cała dyrekcja.
3
"Słoneczko, śliczne oko, dnia oko pięknego! Nie jesteś ty zwyczajów starosty naszego. Ty wstajesz, kiedy twój czas..." Szymon Szymonowic.Sielanka.Luz.Synekura.
"Po co panie ta cała dyrekcja".Poleciałem tekstem prostaczka , któremu wydaje się , że w zakładzie pracy ważni są pracownicy....Nie do końca.
Tak jak sektor medyczny i oświaty notorycznie nie ma szczęścia do ministrów, mówiąc wprost, co jeden to gorszy czarnek,tak w szpitalach zmieniają się miotły, za miotłą miotła i co? i nic,
Różni tacy dyrektorowanie zaczynali od malowania miejsc parkingowych dla dyrekcji, na których absolutnie , pod żadnym pozorem nie może przycupnąć samochodem żaden szaraczkiewicz.Nie może ale czasem przycupnie, przyjezdny. Miałem kiedyś staż z radiologi w ośrodku klynicznym , gdzie był CT.Dojeżdżałem na 9ą i oczywiście wszystkie miejsca parkingowe zajęte. Wolne było tylko jedno, przed samiuchnym głównym wejściem, nieczytelnie coś namazane farbą na asfalcie.Dopiero ostatniego dnia stażu dopadł mnie jakiś ochroniarz, że dyrektor bardzo się denerwuje , bo nie może postawić swojej limuzyny.No to dobrze się składa bo już kończę staż....
Punkt nr dwa to dyscyplina pracy. Nie wiem dlaczego jeszcze nie weszły karty elektroniczne rejestrujące wejścia i wyjścia
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.