Dom Pérignon, wołowy ogon i smutek...

16
Dziś dzień wolny od pracy "na NFZ" Wolny bo ekipa montuje mi pompę ciepła a ktoś musi ich trochę przypilnować. Żona w pracy robi za dwoje. Ja postanowiłem coś ugotować. Wołowe ogony z winem i pomidorami pelati radośnie bulgotają na wolnym ogniu. Trochę to potrwa. Chciałem zrobić coda alla vaccinara ale po pierwsze nie mam pinioli a po drugie nie lubię rodzynków. Zatem własna twó
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.