Medycyna defensywna albo oparta na lęku.
54
Piszę ten post zainspirowana wypowiedziami kilku osób odnośnie niebezpieczeństwa podejmowania jakichkolwiek działań w ramach POZ, poza leczeniem infekcji i to najlepiej GDO. Dodatkowo w strachu o udostępnienie pacjentowi czegokolwiek do samodzielnego stosowania w domu, poza antybiotykiem i syropem na kaszel.
Jednocześnie u nas wszystko robi się bardzo zachowawczo. Pielęgniarka nie zrobi triage, każda pierdoła musi być zbadana przez lekarza. Szybko i lekką ręką kieruje się do szpitala, najlepiej na SOR, gdzie zalegają setki pacjentów i przez to jakość świadczeń SORu też spada, ale jest poczucie, że pacjent jest bezpieczny (co z tego, że np. ju
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 54 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.