Racja a zwycięstwo - luźna refleksja odnośnie wojny (nie tylko tej na Ukrainie)
56
Zacznę od zadania pytania: czy ci, którzy w historii przegrywali wojny, przegrywali je bo nie mieli racji? Czy dlatego, że byli po prostu za słabi?
Co by było, gdyby np. Hitler wygrał wojnę?
Hitler dążył do stworzenia społeczeństwa monolitycznego etnicznie i kulturowo. Paradoksalnie, właśnie w takim społeczeństwie się wychowywałem i dorastałem. Taki bowiem był PRL lat 70-tych i 80-tych.
Zatem mimo iż Hitler przegrał wojnę, urodziwszy się w kraju "zwycięskim" zastałem dokładnie takie społeczeństwo, które marzyło się Hitlerowi, i stało się to poniekąd dzięki niemu (bo nie da się zaprzeczyć tezie, że było to realnie pokłosiem II wojny światowej).
Czy to znaczy, że w kwestii postulatu monoetniczności i monokulturowości społeczeństwa gotów byłbym hipotetycznie zgodzić się nawet z Hitlerem? Bardzo możliwe, chociaż w kwestii metod osiągnięcia tego stanu już pewnie nie.
Niemniej jednak na tym etapie refleksyjnego rozumowania nasuwa się kwestia uogólniająca, czyli tytułowe pytanie: czy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.