Wzajemna współpraca i nie podważanie opinii innego lekarza.

18
Powiem wam, że na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy inny lekarz po wizycie mojego pacjenta u niego (czy to SOR, czy to specjalista, czy to legendarny już "lekarz prywatny") nie podważył czy w inny sposób nie skrytykował mojej opinii albo mojego leczenia. Jest to na tyle powszechne, że czasem nawet lekko nerwowo reaguję, kiedy wiem że dojdzie do przejrzenia mojego postępowania przez innego lekarza. I oddycham z ulgą, kiedy okazuje się że w SOR przynajmniej nie nakrzyczeli na rodziców, że kto ich przysłał itd. A nie mam jakiegoś szczególnie kontrowersyjnego leczenia, i nie kieruję do SOR n
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.