nowe zjawisko?

83
zaczyna mnie to martwić. Ja wiem że moje skille komunikacyjne, podobnie jak moje SMV, szorują po dnie (wersja optymistyczna), ewentualnie pukają w dno od spodu (wersja realistyczna), więc pewnie moje spostrzeżenia nie mają wartości, niemniej zauważam nowe dla mnie zjawisko. Oto porada, typowo oczywiście pacjenta/pacjentki z czynnościowymi zaburzeniami p. pok. albo z czymś niegroźnym typu niepowikłany GERD. Rozmowa przebiega rzeczowo. Dużo wyjaśniam, pacjent/pacjentka aktywnie w rozmowie uczestniczy i wszystko, literalnie wszystko wskazuje na zrozumienie, jest komunikacja zwrotna. Wydaję zalecenia które też przyjmowane są przez pacjenta/pacjentkę w sposób który wyraźnie sugeruje zrozumienie i akceptację zaleceń. Spoko. Przechodzę do fazy zamknięcia kontaktu i pożegnania pacjenta. I tu widzę zdumienie wręcz albo spore zdziwienie po drugiej strony i oczekiwanie nie wiadomo czego. Zwłaszcza że jestem lekarzem: 1. komunikującym raczej więcej niż mniej 2. patrzącym na komunikację zwrotną. Powtarzalność zjawiska niepokoi mnie, po drugie- naprawdę jest to nowe, wiecie że jestem analitykiem takich sytuacji i jak mi się świeci lampka z napise
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 83 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.