Ageizm swój widzę ogromny

11
Taka refleksja o dorastaniu i dojrzewaniu-kilka lat temu weszłam w fazę matkowania swoim rodzicom.Osiągnęli wtedy wiek emerytalny,nagle zaczęli mieć mniej wyzwań ,zostało im tylko życie codzienne i "radości emeryta":obrządek wokół domu,działka,telenowele...żartuję ;-). Byli bardzo aktywni,ojciec dosyć dobrze radził sobie na giełdzie,ciągle jakieś wyjazdy,spotkania,jedynie,z czym sobie nie chcieli radzić,to dbanie o zdrowie-ja byłam od tego,żeby im specjalistów umawiać,ostatecznie tyle mogłam. W zeszłym roku mama odeszła i nagle został mi rozstał mi rozhisteryzowany nastolatek w ciele siedemdziesięciolatka.Wszystko na nie.Niedobre obiady,durnowate auto,dziadowski telef
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.