Chimera…

9
Problem kliniczny
Strefa Ciekawości 27 lipca o 10:26 · W 2002 roku Lydia Fairchild rozstała się ze swoim partnerem. Oboje mieli już dwójkę dzieci, a dodatkowo kobieta była w kolejnej ciąży. W tej sytuacji postanowiła wystąpić o zasiłek z pomocy społecznej. Aby mogła go otrzymać, musiała oddać do badań próbki DNA. Była to formalność wymagana przez stan Waszyngton, który chciał uzyskać potwierdzenie, że obie osoby naprawdę są rodzicami. Niestety wyniki nie były pomyślne. O ile były partner kobiety faktycznie był biologicznym ojcem dzieci, badanie wykluczyło, by Fairchild mogła być matką. Tak zaczęły się dość nieprzyjemne kłopoty. Przypadek kobiety trafił do sądu, gdyż była podejrzewana o próbę wyłudzenia publicznych pieniędzy. Zdaniem oskarżycieli albo dobrze wiedziała, że dzieci zostały urodzone przez kogoś innego, albo była surogatką. W tym drugim przypadku świadomie dałaby wprowadzić do swojego organizmu zapłodnioną komórkę jajową innej kobiety. Sąd nie wziął pod uwagę takich dowodów jak akty urodzenia dzieci czy zdjęcia z wcześniejszych lat. Wyniki badań genetycznych były jedno
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.