Nagła anizokoria - czyli jak działa, a w zasadzie nie działa polska ochrona zdrowia

66
Problem kliniczny
Pacjentka, lat 30, zdrowa. W dniu wczorajszym pojawiła się u pacjentki anizokoria. Uwagę na to zwróciła pacjentka bo zaczęło ją razić słońce w prawym oku i jej rodzina wystraszyła się jej wyglądu. Ból głowy neguje, dwojenie neguje. Zgłosiła się na SOR gdzie przesiedziała 6h: - konsultacja okulistyczna: pitu, pitu, pitu, prawa źrenica poszerzona, minimalnie i leniwie reaktywna na światło w reakcji pośredniej i bezpośredniej. Wnioski: wskazana konsultacja neurologiczna, w razie braku poprawy kontrola w Poradni Okulistycznej za 3 dni. W razie bólu głowy, opadnięcia powieki, dwojenia obrazu pilnie do Szpitala. -konsultacja neurologiczna: bez neurologicznych objawów ogniskowych, źrenice poszerzone po badaniu okulistycznym, wskazana kontrola w Poradni Neurologicznej. Epikryza: przyjęta, posiedziana, konsultowana, wypisana. Wnioski: kontrola w poradni, rozpoznania: brak. Przychodzi do mnie dziś prywatnie ubeczana. Słońce ją razi w poszerzoną źrenice, wszyscy ją pytają co jej jest, a ona nie wie, wysiedziała się tam jak głupia i nikt jej nic nie powiedział. Mąż ją spakował i pojechali dzisiaj do po
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 66 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.