ekspres do kawy też jest taboretem
25
W sieciówce mamy nowy ekspres do kawy.
Wiadomo że na tym historia mogłaby się zakończyć, bo cóż tu rzec, przeciętny sformatowany korpoekspres z tych tanich, do którego wysypywana jest też oszczędnościowa bo jaka kawa, no ale jest jaki jest, łyk czarnego napoju który w przypływie czułej tolerancji można nazwać kawą, da się z tego napić.
Automat jest całkowicie zautomatyzowany, czego oczywiście nie cierpię ale wiadomo, format.
Nie można ustalić mocy kawy, nie można wybrać sposobu mielenia (grubiej/cieniej), można tylko wybrać rodzaj kawy. Spoko. Darowanemu ekspresowi do młynka się nie zagląda.
Na razie jeszcze sieciówka nie potrąca nam za zrobienie kawy, spoko.
Ma wszystkie możliwe czujniki, zabrudzenia, przepełnienia, wszystko na ekranie dotykowym, pełna algorytmizacja.
I ja właśnie o tym.
puszczam zrobienie sobie kawy, nie wiadomo jakiej bo opcja której używam
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 25 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.