Jak zwykle-watpliwosci moje…
24
Problem kliniczny
Mam pacjentkę (schi) ok.40-tki.Kiedyś byłam jej lekarzem (prowadzącym )w oddziale-czyli kawałek czasu temu;) Jako jedna (z niewielu)pacjentek ma mój prywatny numer telefonu-obiecała mi lata temu,ze będzie dzwonić tylko w ważnych sprawach i faktycznie tego nie nadużywa -dzisiaj zadzwoniła 3 raz(przez te lata).Obdarza mnie zaufaniem(czasami mnie przerażającym)-uważa,ze to co powiem,jest „święte”.Jest panną-ale marzy o rodzinie i dzieciach,znam opowieści o kolegach i „zalotnikach”.Jest osoba głęboko wierzącą ,wiec znajomosci kończą się na wstępnym etapie.
Tyle tytułem wstępu.
Wracam z zakupami-dzwoni.Mówi mi,ze dostała propozycje pracy jako nauczycielka.Jest skrzypaczką-pracuje w zawodzie.”To dla mnie szansa,rozwój”.Pyta,co ja sadzą o tym.Oczywiście namawiam,żeby sprobowala(praca w innej miejscowości) ,2x w tygodniu. Praca z dziecmi”wie pani,ze lubię dzieci”.A. jest osoba d.kontaktową (jak na to rozpoznani
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.