A'propos wyborów w aspekcie wieku
32
Jeszcze raz temat "kto może wybierać". Od kilku lat w Europie pojawił sie ruch, który chce przesunąć wiek wyborców w "dół"- tj do 15 a nawet 13(!) roku życia.
Argumenty zwolenników podnoszą temat kto ma prawo decydować o przyszłości kraju- że powinni być to również ci najbardziej zainteresowani, którzy będą w tej przyszłości żyć. Mówi się o większej polityczno- społecznej świadomości obecnej młodzieży, o biegłości w czytaniu, większej rezolutności i samodzielności w myśleniu, niż u młodzieży sprzed lat. Jest w tym i zwiększenie szans średnigo pokolenia, które bedzie mogło głosować głosami swoich dzieci, w przeciwieństwie do np. osób starszych czy bezdzietnych, którzy takich wpływów juz nie mają.
Przeciwnicy tych pomysłów krytykują te pomysły zarzucając, że zgodnie z badaniami samodzielność głoszenia sądów nie wiąże się tak do końca z samodzielnym myśleniem- młodzież jest grupą najbardziej podatną na reklamę, najbardziej podatną na demagogię i wszelkie manipulacje. Wyrażają obawę ,że zmasowany atak wszelkigo rodzaju "k
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.