Typy turystów
41
Z którymi się zetknęliśmy, stykamy, albo zetkniemy.
1. Fotopstryk - jego żywioł to fotografia, a zakaz fotografowania to ograniczenie swobód obywatelskich. Kościół w środku mszy, muzeum pełne zabytkowych obrazów, nocny koncert? To nie przeszkadza robić zdjęć, najlepiej z fleszem. Co bardziej złośliwe fotopstryki każdą rodzinną imprezę zmieniają w pokaz zdjęć z wakacji- tu ja na tle kościoła, tu kościół, tu detal muru, tu dziecko z łopatką, tu z grabkami... A ty marzysz o bliskim wybuchu atomowym.
2. Pijak - wszystko mu jedno gdzie i kiedy jedzie, bo nie trzeźwieje od wejścia do samolotu. Lokalne alkohole to wymysł burżujów, on pije cokolwiek, byle miało procenty. A po urlopie się pyta na lotnisku- "słuchajcie, to gdzie ja właściwie byłem?". Cecha szczególna- okrzyk "ALE SZE NAJEEBAAAŁEEEM". Wydawany głownie o 3:00. W hotelu dla rodzin z dziećmi.
3. Mamusia - nie kochasz jej bombelka? Jesteś wrednym człowiekiem, drugim Hitlerem. Przecież tak cudownie rozrzuca jedzenie na stołówce, a jego wrzaski są jak śpiew słowika. Zwłaszcza w nocy. Albo przy zwiedzaniu kościoła. Jak zwrócisz uwagę- jesteś śmiertelnym wrogiem. I prawie na pewno przy pierwszej okazji dostaniesz w głowę cudownie przeżutym ciasteczkiem. Co ciekawe, coraz częściej spotyka się mamusię płci męskiej. Równouprawnienie.
4. Domator - podróży nie znosi, jedzie tylko po to, żeby pochwalić się sąsiadom, cioci-staruszce i kolegom z pracy, że gdziekolwiek był. Najchętniej cały pobyt przesiedziałby w pokoju. Wyjść z niego się boi, bo uważa, że języków obcych nie zna. Typ wycieczkowej marudy- ostatni do zwiedzania, pierwszy do powrotu do bazy, czas wolny spędza na parkingu przy autokarze.
5. Globtroter - gdzie to on nie był? Tajlandia, Malediwy, polowanie na foki na Grenlandii i na słonie w Kenii. Znudzony i zblazowany- dżungla za mało zielona, morze za mało niebieskie, basen za mało mokry. Po godzinie słuchania jego wynurzeń masz ochotę go zabić, a potem popełnić harakiri, bo marudzeniem przebija nawet domatora.
6. Buchalter - kupiłeś wycieczkę w lokalnym bierze za 20 dolarów? Przepłaciłeś. On kupił lepszą, bo w cenie miała wodę mineralną lub postój przy wodospadzie (i to tylko przypadek, że kierowca wtedy zmi
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 41 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.