Turysta pacjentem.
29
Mieszkam w turystycznym miejscu, szczególnie w sezonie, i od początku maja do końca sierpnia zjeżdża się tutaj pół Polski, no i turyści zza granicy.
Niechętnie udzielam im porad w ramach wizyt domowych, bo z reguły mieszkają w hotelach, a jak w mieszkaniu to nie znają dokładnego adresu, zazwyczaj dzieci są wycieńczone podróżą a oni cisną czy mogą z nim wyjść i kiedy, czy im coś zostanie "z wczasów". Zaparkowanie pod hotelem to jest droga przez mękę.
No ale przy zupełnym niżu wśród miejscowych, podjęłam kilka takich wizyt.
Większość jest zupełnie OK. Ludzie z Indii, Dubaju, Niemiec, a nawet i z Japonii mi się trafiła pacjentka (pani z Tokio z mentalnością odpowiadającej tej same
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.