Potrzeba choroby i niepełnosprawności - nowe zjawisko społeczne?
32
Im więcej badam tzw. młodych dorosłych, czyli osób których nie dotyczą z reguły ciężkie choroby przewlekłe, tym bardziej mam wrażenie że ta grupa wyjątkowo potrzebuje etosu chorowania i bycia "zaopiekowanym" przez innych.
Początek września i już większa ilość wizyt domowych, które rozłożyły mnie na łopatki. Mężczyzna ok 25 rż., ból gardła i wysoka gorączka (38,3). Wchodzę do domu, a pacjent leży sztywno w łóżku, z głową na poduszce, przykryty kołdrą, jakby się do trumny położył. Ani nie odpowie na dzień dobry, ani nic - żona informuje mnie, że "nie może mówić, tak boli go gardło". Wywiad zbieram od żony, bo muszę laptop położyć na stół a on tam leży pokotem. W badaniu fizykalnym oczywiście gardło zaczerwienione, po
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.