Doczesne szczątki lub choćby szczątek

3
Żyjemy w kulturze życia w przeciwieństwie do kultury śmierci. Tak słyszałem. Pamiętam swoje przerażenie, kiedy jako sześcioletni brzdąc, wychowany na wesołych przygodach Bolka i Lolka, którzy właśnie wrócili z podróży doookoła świata, zobaczyłem na krzyżu oprócz Cierpiacego masę jakichś symboli w formie blaszek, w tym czaszkę i piszczele piratów.Niepokoiło mnie przeładowanie symboliką odciagajace od głównego tematu i oczywiście piraci.Skąd na krzyżu.Wtedy jeszcze nie wiedziałem , że Juliusz Cezar został porwany przez piratów dla okupu i obiecał im że się odpłaci.Nie wierzyli ludzie małej wiary.Mysleli że Julek żartuje.Po uwolnieniu wyłapał wszystkich "swoich" piratów i właśnie ukrzyżował. Bardzo, ale to bardzo niechętnie wyciągnałem od babci, że piraci to symbol przemijania.Rzeczywoście, w wersji krzyżowej bez przepaski na oku, bez szabli. Tylko czaszka i gołe piszczele. Nabrałem od tego momentu większego dystansu do symboli i stałem sie pacholęciem rozważającym po wielokroć , co to autor miał na myśli. Na przykład , gdzieś w piaskach pustyni , w Egipcie grupa archeologów odkrywa pochówek kilkunastu prawych dłoni i jest zagwozdka,o co tu chodzi.Nie piraci, prawie na pewno. A jak nie piraci to co?W tamtym okresie podobno nie karało się spopularyzowanym później odcinaniem dłoni.A nawet ja
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.