Czy mam prawo do satysfakcji? Post z kleszczem w tle.

6
Jesienna pogoda , smutna koncówka piątku w POZ.Przychodzi osoba w masce, niezapisana i nieumówiona."Musi mi pan pomóc" Ma kleszcza , a kleszcz ma ją.Panią w masce. Pacjentka mówi że przyszła po sąsiedzku i "liczy na pomoc". Po sąsiedzku, czyli zapisała sie do innego poz, chociaz "tu jest twoja parafia , tu jest twój ksiądz..."/koniec cytatu, całego dowcipu nie przytaczam/ Tylko wyjąć, tylko wyjąć -podgrzewa atmosferę.Zakładam pentelkę, mam taki specjalny sprzęt weterynaryjny, który dobrze mi słuzy i pacjentom przy okazji.Utylizuję kleszcza. Piękna forma dojrzała, psze pani. Pani zawiedziona , że kleszcz nie do badania. Mógł być
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 6 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.