scenka rodzajowa pt. "lekarz lekarzowi"

16
Otóż nie podejrzewając niczego wracam do roboty po 2 miesiącach chorobowego i a pierwszym dniu pracy natrafiam na OIT taki kwiatek. 65 lat kobieta, wylądowała tydzień wcześniej na OIT z powodu niewydolność oddechowa z hipoksemią e causa ignota. Po czym przez tydzień toczył się typowy pingpong cardio-pneumo. - daliście Lasix i wysikała parę litrów. Znaczy przeładowane krążenie, znaczy kardio! - w CT opisują "możliwe zmiany śródmiąższowe", znacy pneumo! Po tygodniu brak konsensusu. Pacjentka wyrównana, siedzi i czyta gazetę na tablecie, ale nie można jej wypisać, bo kardio uważa, że pneumo, a pneumo wręcz przeciwnie. Zbieram konsultacje. - nie no, gdzieś tam zaplanujemy cewnikowanie, bo wyszło nam w TTE nadciśnienie płucne, więc ten teges, ale teraz nie. Może pneumo? - może weż zaplanuj high resolution CT z kontrastem, może coś wyjdzie, a póki co ten teges. A w ogóle to lepiej kardio. Wziąłem sprawy w swoje ręce. Porozmawiałem z pacjentką. "Doktorze, bo ja to już lata całe się leczę u doktora superduper (kardiolog), a on to w uniwersyteckim przyjmuje i ja bym chciała... Biorę telefon, dzwonię do mojego odpowiednika w uniwersyteckim. Pacjentka lat 65, bla bla bla, no i myślę, że ona w trzeciorzędowym ośrodku będzie miała lepiej z uwagi na konieczność poszerzonej diagnostyki
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.