Niemoc
16
POZ
Teleporada. 84 lata chce leki nowe, po szpitalu. "Napisali w karcie". Jakie? Cisza. Nieokreślone chrząknięcia.
Ja (empatycznie): "Pewnie słabo pani widzi z bliska."
"Ja dobrze widzę, tylko nie umiem przeczytać..."
Kilka osób po skierowanie do sanatorium. Szafka wypełnia mi się niechcianymi czekoladkami, które mi szkodzą i nie mogę ich jeść.
Niewielka odmiana w postaci przemiłego 60 latka, nikotynisty, po kiciu, dotychczas nieleczonego, któremu być może, coś jest. Wieńcówka, a może rak? Rutyna. Powiewiem nowości jest obcowanie ze sztuką na skórze pacjenta. Tatuaże o prostej kresce, ale bardzo dobre. Takich jak te jeszcze nie widziałam. Głowa młodego przystojnego ss-mana na lewej łopatce, goła dama we wdzięcznej pozie i w samych podwiązkach, pręży się na pacjenta ramieniu, i oraz kolejna, topless, w samym rozpiętym kożuszku na łopatce drugiej. Wzroku nie mogę oderwać. Przypominają mi się freski z twarzami znanych florentc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.