Żeby nasze dzieci miały bogatych rodziców...
20
.tradycyjny toast tzw, kolejny po fetowaniu solenizanta,jak sie okazuje nie wszyscy rozumieją.A jak już dojdzie okrężną drogą do jakiegoś analizatora to włącza się skromność,ta cicha zabójczyni spontanicznej radości: no nie nie wypada, najpierw trzeba za tych co na morzu.NIektórym majaczy w umysle słowo "prezes", inni może woleliby coś z sacrum , ale tyak pod wódke, żeby chociaż to wino czerwone mszalne było..
Za tych co na morzu?Raczej bym postulował za tych co już nie mogą...
A cóz jest złego w życzeniu sobie bogactwa, popularności/bycie popularna dziwczyna to nie jest zła rzecz/, a nie w kółko tylko zdrowia , zdrowia...Na szczęście przytomni dodają ...i jeszcze raz pieniedzy.
Pewna osoba uporczywie chce mnie i innych nauczać egoizmu, zdrowego egoizmu.Że niby lepiej jak działamy dla swojej korzyści, bo primo: nie udajemy czyli szczerość , secundo:nie musimy potem zastepczo wydłubywać misiowi ocze
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 20 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.