Proszę o instrukcję.
69
Ostatnio seria pacjentów i powtarzający się schemat:
Wchodzi. Zanim upewnię się, kto wszedł, wyciąga z torby inną torbę, papierową, i stawia na biurku. "To dla Pani".
Nosz kurka, nie było tego kiedyś. Wdzięczność okazywali mi, jeśli już, to po, a nie przed.
Może to efekt tego, że wredna się bardziej zrobiłam i nie taka frontem do klienta jak za młodu. Boją się, że e-zla nie dam, albo będę ratować budżet państwowy i poskąpię sanatorium?
Robię wgląd, ale nie całkiem rozumiem zjawisko. Nie cierpię tych kawek mielonyc hlub rozpuszczalnych i czekoladek, ale to nie o to chodzi. Nie cierpię przede wszystkim tej żenującej sytuacji, gdy bez okazywa
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 69 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.