szpatułka
56
badam pacjenta.
Trochę wiejski filozof i Dyl Sowizdrzał, no ale to w takim razie mój ziomal duchowy.
Siedzi i patrzy.
- Przepraszam że tak może głupio spytam, ale czemu szpatułki są drewniane, nie plastikowe? Nie no przepraszam, tak mam czasem że...
- Nie nie, sam bardzo pochwalam zastanawianie się nad rzeczywistością.
Wie pan, chyba chodzi o ekologię, no i koszty.
- O koszty na pewno n
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.