Chciałem poznać mityczną Helenkę....

4
Dopadło mnie przekleństwo polskich seriali.Tam toczy sie życie na goraco:Władzia robi zakupy, Helenka się spotyka z koleżanką,Jadwinia odrabia lekcje.Nie nie odlądam tego , dostaję regularnbie odłamkami seriali przechodząc w strefie TV. Zaczeła mnie odwiedzać pacjentka wywołujaca uczucie deja vu.Zapytana o cokolwiek z lekkim roztargnieniem przywołuje opinie rzeczonej Helenki,głowa bolała nie dalej jak dwa dni po rozmowie z Jadwinią,Gucia pewnie powiedziałaby dokłądniej... etc.Zaczynam się niepokoić , że ze mną jest coś nie tak. Nie znam całej tej ferajny, a pacjentka sprawia wrażenie , że powinieniem. Trochę ją pamietam jako matkę tragicznie zmarłej Basi.Może trzeba iść tym tropem, to Helenki, Jadwinie i ska nie bedą takie przerażające. Jednak po każdej takiej wizycie jestem wytrącony z równowagi. Zerkam przez okno,czy nasza pacjentka nie wejdzie pod samochód, ale nie nie wchodzi.Błąka się po osiedlu, ale nie robi sobie krzywdy. Helenki i reszta nazwanych i nienazwanych zostaja ze mną na jakiś czas.Bo wszystko jest na jakiś czas. Jak mówił mądry i spostrzegawczy człowiek , jeszcze nikt żywy nie opuścił tego świata. Co do Helenki miałem nieskromne skojarzenia z inną , równie mityczną Heleną Trojańska.Od słowa Troja, Ilion.Dzisiaj znaczyłoby tom pewnie że powiła trojaczki.Na pewno
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.