Taki przypadek z dzisiaj…

25
Problem kliniczny
Wizyta pierwszorazowa.Do gabinetu usiłują wejść 3 osoby-2 wyglądające „na zdrowe”i kobieta z Z.Downa(domyslam się,ze ona jest pacjentką). Stopuję,ze max.2 ( gabinet b.mały,nieotwierające się okno).Słyszę,ze są opiekunami(jeden prawny, drugi-faktyczny).Jeżę włos,bo pachnie mi jakimś zaświadczeniem…Ostatecznie opiekun prawny zostaje za drzwiami. Kobieta 51 lat.Mowa b. Niewyraźna -właściwie nie rozumiem żadnego wypowiadanego słowa;( Pytana o nazwisko-wypowiada imię ,o wiek-31 lat.I tyle. Opiekunka-jest jej szwagierką.Pacjentka mieszka z nimi od 1,5 miesiąca.1,5 roku temu zmarła matka opiekująca się nią „i się zaczęło”.Z matką mieszkały w jakiejś wiosce,żyły sobie spokojnie we dwie.Nic się nie działo z pacjentką.Do 40 roku życia uczestniczyła w Warsztatach Terapii Zajeciowej;kilka lat temu została pozbawiona tej możliwości,gdyz Komisja ds niepełnosprawności uznała,ze „nie ma potrzeby”. Po śmierci matki panią A.zajmowały się 2 opiekunki.Szwagierka podaje,ze 1,5
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 25 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.