O co chodzi psu?
42
Właścicieli czworonogów głównie pytam, ale może wszyscy pomożecie w interpretacji zachowania jednego z moich pupili. Tytułem wprowadzenia: owszem, pudle są inteligentne. Zanim jednak zacznę je pod tym kątem wychwalać- żeby nie było tak różowo- najmądrzejszy pies, który był moim towarzyszem trudnych lat nastoletnich, to był pudel z pseudohodowli. Papierów żadnych. Nierasowiec. Co to był za pies! Ale ja nie o tym. Te dwa obecne są z hodowli certyfikowanych, ale oba mają defekty. Starszy-superinteligentny- ma coś w stylu nerwicy, od szczeniaka, i podejrzewam go o jakiś zespół psiego Aspergera. Mimo, że miał siostrę w miocie, zachowywał się, jakby nie potrafił być psem, i prowokował swoim (zbyt entuzjastycznym) sposobem bycia agresję innych psów w stosunku do siebie. Zdarza mu się to nadal nadal, ale po prostu unikamy spotykania obcych psów. Ma 11 lat i za każdym razem od szczęnięcych jego lat musimy chodzić na spacer tą samą trasą, gdyż w przypadku jakiejkolwiek odmiany pies się trzęsie z emocji, ciągnie smycz i wracam wkurzona i zmęczona. W domu za to ideał psa zrównoważonego. Wszelkie sztuczki ogarnia w mig. Nauczyć go dzwonienia nosem w elektryczny bezprzewodowy dzwonek do drzwi (zamiast drapania) zajęło jedno popołudnie. Kilka powtórzeń, w sumie. Umie udawać psa grzecznego. Wie, kiedy może bezkarnie nabroić, bo nikt nie zauważy.
Jest to pies jednego pana, a właściw
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 42 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.