Suplementy atakują znienacka.

9
Atakują głównie umysł, obiecuąac bez ograniczeń metodologią naukową "ratowanie zdrowia i życia". Wreszcie napisano ,że coś działa zachwycaja sie wierni czytelnicy ulotek.A działa, "działa jak natura chciała" chciałoby się rzec. Obecnie moim ulubieńcem jest A-cardin."lek "dostępony w internecie.Tylko dla kumatych. pacjentka którą przyjmuje na oddział bierze sitagliptynę, calcium bloker, nie bierze ARB bo kaszel, nie bierze spironolaktonu, który miała brać na stałe/ crisis hypertonica hypokaliemia/ bo sie cisnienie unormowało, to odstawiła. Proste. Nie winie lekarza rodzinnego, bo sam jestem jej rodzinnym...... Obecnie ma powtórke z rozrywki SBP 220.Hypokaliemia. Trzeba poleczyc intensywniej.Za to A- cardin w kollorowym podełeczku niesie ostrożnie w dłoniach jak małą ptaszynę.."Sam pan profesor, tu pada nazwisko luminarza ogólnokrajowego, mi go przepisał. Na recepcie? - drążę jak tunel w zakopiance. Pacjentka patrzy się na mnie , jak na jakiegoś raroga.Sam sobie kupuję w ineternecie i jakoś sie trzymam.To prawda, oprócz powodu przyjęcia do szpitala. Rano zaś w przychodni miałem pacjentkę , która chciała zaopatrzyć się w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.