Przygody tym razem w mpk
44
Jadę sobie do pracy. Siadam na moim ulubionym miejscu z przodu dla kobiet w ciąży/osób o lasce/osób z dzieckiem/osób z nogą w gipsie. Oczywiste, że jak takowa wsiada to ja się zrywam z miejsca i ustępuję.
Jadę sobie, jadę. Wsiada Jegomość w statecznym wieku circa 70-80. Siada obok. I mówi nagle do mnie: "pani nie powinna tu siedzieć, to miejsce dla osób starszych". I wskazuje przez ramię "a tam kobieta starsza stoi". "Staruszka" max. 60 lat obruszona i już widzę po spojrzeniu trzymająca moja stronę odpala Jegomościowi "nie jestem starsza! Niech pani siedzi"
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 44 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.