"Ponad 6 mld zł stracone przez ludzi władzy. Wystawiamy rachunek."
96
"Ponad 600 dwustuosobowych przedszkoli lub 15 tysięcy w pełni wyposażonych karetek ratunkowych można by kupić za pieniądze, które roztrwonił rząd PiS w ciągu ostatnich lat. Dziś wystawiamy partii rządzącej pierwszy rachunek.
Rachunek, który wystawiliśmy rządowi PiS, opiewa na ponad 6,1 mld zł. Podliczyliśmy tu pieniądze, które Prawo i Sprawiedliwość wyjęło z kieszeni podatnika i które politycy tej formacji źle zainwestowali, wydali na nietrafione pomysły albo po prostu wyrzucili w błoto przez nierealne plany, które dobrze wyglądały jedynie w rządowej telewizji. Oto nasz subiektywny przegląd wtop PiS-u.
12 500 000 zł - program budowy promów "Batory"
23 czerwca 2017 uroczyście, z udziałem samego premiera Mateusza Morawieckiego oraz prominentnych polityków PiS, położono słynną stępkę pod budowę promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Przy okazji padło też wiele obietnic, powtarzanych w ciągu kolejnych miesięcy przez posłów PiS. I to właściwie wszystko.
W lutym 2022 roku skupy złomu otrzymały propozycję kupna za 120 tys. zł tej stępki. Tak zakończyła się szczecińska odsłona programu budowy promów, czyli propagandowa farsa kosztująca podatnika 12,5 mln zł. Całą fikcję przedsięwzięcia opisała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z maja 2021 roku. Izba ujawniła m.in., że wyboru wykonawcy promu dokonano nierzetelnie, położenie stępki bez projektu i finansowania promu „nie miało uzasadnienia ekonomicznego i technologicznego", a stocznie w Szczecinie nie były i nie są w stanie zbudować promu o zakładanych parametrach. NIK zwracał uwagę, iż nie było nawet szans na zdobycie finansowania na budowę promu. Szczegóły znaleźć można w raporcie NIK. W międzyczasie zlikwidowano też powołane w 2015 roku Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ).
70 000 000 zł - "wybory kopertowe"
Chodzi o wybory prezydenckie z 2020 roku. Premier Mateusz Morawiecki 16 kwietnia wydał samorządowcom - bez podstawy prawnej - polecenie przekazania spisów wyborców z ich danymi osobowymi Poczcie Polskiej. Samorządy zaprotestowały, bo ich zdaniem to nie spółka skarbu państwa, a jedynie Państwowa Komisja Wyborcza może organizować wybory. Ostatecznie głowę państwa wybraliśmy w normalnym trybie parę miesięcy później. Poczta Polska wystawiła fakturę za zorganizowanie wyborów. Chodziło o przygotowanie pakietów wyborczych na polecenie premiera Morawieckiego - pieniądze wyrzucone w błoto to co najmniej 70 mln zł. Warto też wspomnieć o deklaracji ministra Jacka Sasina, który obiecał wówczas w mediach, że jeśli te wybory się nie odbędą, poda się do dymisji. Do dziś jest wicepremierem odpowiedzialnym za kwestie zarządu nad spółkami skarbu państwa.
1 350 000 000 zł - elektrownia w Ostrołęce
Wiosną 2015 roku w Ostrołęce odbyła się konferencja prasowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Stojąc na łące wśród polityków PiS, zapewniał, że w mieście powstanie nowoczesna, wielka elektrownia. Prace ruszyły w 2018 roku, jednak elektrownia nigdy nie zaczęła działać. Wybudowano jednak niemal 1/4 elektrowni, zanim zdecydowano: burzymy. Koszta kontraktów i pensji dla zasiadających w zarządach pochłonęły - jak wynika z raportu NIK - ponad 1,3 mld złotych. Dla przykładu: prezes, który rządził spółką w 2020 r., zarobił 390 tysięcy, choć już było wiadomo, że blok C elektrowni Ostrołęka nie powstanie. Powołana przez PiS spółka wciąż działa, choć zbyła już wszystkie aktywa i pasywa. W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wcześniej postawionych konstrukcji. Ostrołęka miała być ostatnią elektrownią węglową w Polsce. Jej budowę forsował były minister energii Krzysztof Tchórzewski. Według nowych planów w Ostrołęce ma powstać blok gazowo-parowy.
322 000 000 - kara za wydobycie węgla w Turowie
W połowie 2021 r. czeski rząd wniósł pozew przeciw Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (TSUE) w sprawie nielegalnego wydobycia w kopalni Turów przez polską państwową spółkę węglową PGE. Choć TSUE orzekł, że wydobycie musi zostać wstrzymane na czas rozpatrzenia sprawy, rząd PiS odmówił. To z kolei doprowadziło do nałożenia przez TSUE grzywny w wysokości 2,3 mln zł (500 tys. euro) dziennie. Kara naliczana była od 20 września 2021 do 3 lutego 2
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 96 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.