o alternatywnych sciezkach kariery
100
Wczoraj po raz kolejny, w ramach prac spolecznych zdobywalem sprawnosc barmana, tzn stalem za barem w kantynie naszego klubu plywackiego. I przylapalem sie na tym jak bardzo satysfakcjonujaca jest ta wieczorna praca w porownaniu z tym, co robie na co dzien.
Nie jest to lekka praca. Ale jak juz kolo polnocy wygonie do domu, do zony, ostatniego zawisajacego nad kuflem, jak juz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 100 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.