też coś czasem wpiszę do dokumentacji dla beki
29
jak wspomniałem, jestem w procesie zakańczania niezamkniętych konsultacji z przeszłości.
W pewnym momencie moja prokrastynacja doszła do rozmiarów ciężkiej patologii, na szczęście obyło się bez przekładania wyjścia do pracy danego dnia, na dzień następny, co powoduje, że dalej mam na whisky (choć ostatnio mnie nie cieszy, nie kupuję, na święta zaszalałem i kupiłem najdroższego sampla w życiu, no ale mowa o umiłowanej destylarni, jeszcze może ma to sens, anywa
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.