lewak a szlaban
21
Uradowany możliwością wczesnego odbioru auta po naprawie niedziałających wycieraczek (mechanizm się nie uszkodził a tylko rozpiął, naprawa bezczęściowa, nie 1500 a 400 zł, nie 2 dni tylko 3 godziny) jadę i w poczuciu antropologicznej konieczności masochizuję się ściekiem TOK FM.
A tam lewak, ale z tych ogarniętych i fajnie gadających, Cezary Łasiczka, sprosił sobie do studia profesorczynię Agatę Twardoch, architektkę (architekczynię?)
Tematem rozmowy są grodzone osiedla.
Ja na takim nie mieszkam ale przecież temat jest mi znany, choćby z wizyt domowych NPL gdzie nie da się pojechać pod drzwi bo szlaban (auta dowożące lekarzy na wizytę nie mają dźwiękowych sygnałów uprzywilejowania, które otwierają szlabany).
Co lewacy postrzegają jako przyczyny grodzenia się?
1. poszukiwanie bezpieczeństwa realnego
2. poszukiwanie prestiżu
3. poszukiwanie bezpieczeństwa symbolicznego (grodzenie się nie przed konkretnym zagrożeniem, tylko grodzenie dla grodzenia)
4. akcentowanie swojego ja i swego stanu posiadania. W sensie- w tych rejonach świata coś musi być albo całkowicie niczyje (i tam można dowolnie śmiecić, niszczyć itp), albo całkowicie moje. Nie ma stadiów pośrednich.
No wszystko fajnie, tylko czemu lewacy nie widzą najprostszej, najbardziej oczywistej, przyziemnej kwestii, która np dla mnie byłaby jedynym branym przeze mnie pod uwagę argumentem
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.