Teraz już wiem

6
Niby człowiek pracuje lat kilka w tym najstarszym zawodzie swiata i wiele widział lecz gdy się dokona niespodziewana zmiana miejsc,i zostaje się pacjentem lub asystentem pacjenta ,świat staje na głowie. Na dyżurze denerwuję się razem z resztą personelu na te procesje odwiedzających.A każdy chce indywidualnych informacji.I koniecznie dyżurny musi wiedzieć kiedy pacjent wychodzi do domu.Chyba żeby za bardzo nie zaskoczył domowników....Irytują te "mandarynki i pomarańcze "znoszone ludziom ,którzy nieledwie nie kojarzą co to jest.Ale cóż jak są takie grunty w sklepiku szpitalnym.... Jako skrzydłowy pacjenta nie podskoczysz.Czlowiek zaczyna kumać od k
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 6 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.