Czy powiemy prezydentowi.....
3
Książka napisana przez J. Archera i wydana w PL w 1983 r jest standardowo sensacyjna, ale za to jaki ma profetyczny tytuł.Co za potencjał.
Rzecz będzie o technikach informacyjnych.Media donoszą, a własciwie sam Prezydent skarzy sie publicznie , że ne został powiadomiony przez drugą strone, a włąsciwie przez tą samą,o decyzjach politycznych , które zapadły, gdzieś w bliżej nieokreslonej przestrzeni i bez konsultacji Głowy Państwa.No za takie draństwo nie ma zmiłuj sie. Rozumiem gniew Prezydenta.Najpierw sie nie mówi o co chodzi a potem tylko "podpisz, podpisz".
Nie ma zgody na takie nuemery.Żeby chociaż awizo wrzucili pod drzwi dla zachowania pozorów, ale nie...
Z innej beczki: będąc młodym lekarzem załapałem sie do poz.Był rok 1992.Przychodnia , typowy kołchoz czynny do godziny 15ej z kierownikiem bez specjalizacji, bez umiejetności kierowania czymkolwiek.Słowem standard.I tenże kierownik ogłasza przed wakacjami, że kto będzie pracował w sezonie urlopowym czeka go sowita premia. To były czasy kiedy pralkę brałem na 1,5 roczne raty kredytowe w AIGO.Ok pralka musi zos
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.