Ciężki los prezentów.
5
Nastał czas obdarowywania. Obdarowywany po pierwszym szoku poznawczym zasadniczo nie może nic mądrego powiedzieć o prezencie oprócz kilku wypróbowanych onomatopei oraz zawsze aktualnego " prezent w dechę". Co bardziej złośliwe osobniki po tygodniu czy dwóch jeszcze dociskają: jak tam czapeczka Kazimierzu. Sama dziergałam.A Kazimierz poci się bo nie pamięta czy wywalił prezent od razu czy może podrzucił psu pod siennik.
A propos siennika.Pies przyjechał do nas w Święta, Zamieszkał na tarasie, na wygodnym materacu do leżaka plażowego.Pies był dociekliwy i
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.