Zdekompensowanej biurwy z poz wiersz w którym autorka grzecznie, acz stanowczo uprasza liczne zastępy bliżnich , aby ją w d…pę pocałowali”
51
Zdekompensowanej biurwy z poz wiersz w którym autorka grzecznie, acz stanowczo uprasza liczne zastępy bliżnich , aby ją w d…pę pocałowali”
Peozetowa biurwa jedna
chora do pracy iść musiała
i po nalewce malinowej
wiersz taki dla Was napisała:
Mam w głowie szare masy gleju
i jeden neuron nieruchawy.
Gdy się obudził po procentach,
zapragnął tak opisać sprawy.
A jeśli tekst ten gdzieś wyciecze
z mojej lub trolli jakichś winy,
to wiecie , rozumiecie przecie,
że bluzg uwalnia endorfiny.
Samoleczenie tu uprawiam,
serotoniny mi potrzeba
miast psychotropów stosy łykać
emocji dobrych szukam chleba.
Czy pomożecie mi , kochani
kontynuować rymy owe ?
Jeśli przeżyję jutro w pracy
chcę od Was widzieć strofy nowe .
A użytkownik wieprzem zwany,
co się udziela tutaj znacznie,
jest przez autorkę upraszany
o bluzgów tych kon
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 51 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.