Pacjent z trąbką.

12
Przychodzi pacjent głuchy do przychodni osobiście, chociaż czasem próbuje sie zarejestrować telefonicznie.Jednak nie. Przychodzi osobiście.Już z daleka słyszę próby komunikacji w recepcji.Bedzie tylko gorzej , gdy dojdzie do szczegółowego zbierania wywiadu w gabinecie.Jakaś opcja jest pisanie na karteczce, ale to wszystko męka pod presja czasu.Pacjenta z tracheostomia proszę , żeby przychodził w towarzystwie domownika i/lub z rozpisanymi na kartce problemami.Udaje sie raz na trzy wizyty. Seniorzy niedosłyszący z urzędu nie lubią aparatów słuchowych, wiec zostawiają je w domu.Proste. Przyszłam tylko porozmawiać - mówi 96 letnia dziarska pacjentka.Ma opuszczona maseczkę i robię to samo , bo próbuje czytać z ust spijając z nich słowa. Ach gdybyż moje dzieci słuchały mnie tak uważnie.O żonie/ żonach nie wspominam. Jeszcze nie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 12 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.