Urojenia czy sąsiedztwo?
27
Problem kliniczny
Wizyta oczywiście pierwszorazowa, bez jakiejkolwiek wstecznej dokumentacji. Dlaczego nie ma? Bo nie. Przyszła po leki na ciśnienie. Zerkam w elektronikę - we wrześniu jakaś komercyjna wizyta u naszego sieciowkowego kardiologa. Oprócz tego schudła- 10 kg w ciągu pół roku. No i nagorsze - sąsiedzi. Gnębią, szczują, trują i biją. Właściwie prawie całość wizyty opowiadała o sąsiadach. U kardiologa było podobnie -
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 27 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.