Czy jest na sali proktolog? Bomisiowi pękła z żalu pupcia?

158
Zadzwoniła do mnie pewna pani, błagając o pilne przyjęcie jej mamy alkoholiczki, która zaczęła mieć urojenia. Zwykle na taka konsultacje pacjent plus wywiad rodzinny rezerwuje godzinę, ale wcisnąłem je na 40 minut miedzy pacjentów, bo pani bardzo zależało na szybkim terminie. W dniu wizyty, 5 minut przed spotkaniem, pani córka zadzwoniła do mnie, ze spóźnią się godzinę, bo ona później wyszła z pracy. Powiedziałem, ze zmarnowała mi czas, o który tak prosiła. Córka dopytywała czy nie zostanę dłużej w pracy i nie przyjmę ich po godzinach. Odmówiłem, bo byłoby to dla mnie ponad 8 godzin pracy, a poza tym chciałem wreszcie jechać do dzieci. Pani poprosiła o kolejny termin. Powiedziałem, ze zgodzę się, jeżeli zapłaci za nieodbyta wizytę oraz za zarezerwowana z g
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 158 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.