Indywidualni przedsiębiorcy muszą dopłacić nawet po 7 tys. zaległej składki zdrowotnej.

37
"Wprowadzając "Polski ład", rząd zachęcał samozatrudnionych do przechodzenia na ryczałt. W tym celu obniżono nawet stawki podatku ryczałtowego dla informatyków czy zawodów medycznych. Na pierwszych stronach propagandowych ulotek nie mówiono jednak o podwyżce składki zdrowotnej. - Księgowa mi właśnie przekazała, że będę musiał za ubiegły rok dopłacić 5,5 tys. zł składki zdrowotnej. Gdybym wiedział, że tak będzie, nigdy bym się na uproszczone rozliczanie na ryczałcie nie zdecydował - mówi pan Roman, przedsiębiorca ze Szczecina zajmujący się m.in. drukowaniem kalendarzy, plakatów i ulotek. Skąd problem? Już wyjaśniamy. Skąd dopłaty składek? "Polski ład" uzależnił wysokość składki zdrowotnej dla ryczałtowców od wielkości przychodu. Wprowadzono trzy grupy. I tak: jeśli ktoś miał w 2022 rocznie do 60 tys. zł przychodu, płacił 335,94 zł miesięcznie składki zdrowotnej; jeżeli przychód był w przedziale od 60 tys. do 300 tys. zł, składka wynosiła 559,89 zł; w końcu ktoś, kto miał ponad 300 tys. zł przychodu, płacił na zdrowie 1007,81 zł. Proste? Proste. Problem pojawia się, gdy w trakcie roku nasze przychody wzrosną. Jaką więc konkretnie musimy płacić składkę na zdrowie? Zasada jest taka, że musimy sumować przychody od początku roku i jeśli w danym miesiącu - np. w lipcu - przekroczymy pierwszy próg, czyli 60 tys. zł, to już od sierpnia musimy płacić wyższą składkę. Na tym nie kończą się jednak nasze problemy. Gdy bowiem w lipcu przekroczymy 60 tys. zł przychodu, to wyższą składkę będziemy musieli dopłacić (wyrównać) również za poprzednie miesiące (a więc od stycznia
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 37 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.