Rodzic w gabinecie stomatologicznym, czyli dlaczego dzieci mają zepsute zęby

52
Wklejam opis mojego dzisiejszego przypadku. Dodam na wstępie, że w tonie jaki obrałam byłam stanowcza, ale głosu nie podnosiłam. Wychodzę z założenia, że niektórych trzeba przestać głaskać po głowie, tylko nieco potrząsnąć za mentalne ramię, żeby się ogarnęli. Ale pewnie matka pacjentki uważa inaczej i już z nią (i z sobą) nie wróci. Pacjentką była 10latka (oczywiście z nadwagą). Epikryza Dziewczynka leczy się psychiatrycznie (napady lękowe, więcej informacji w dokumentacji papierowej). Pacjentka niechętnie usiadła na fotelu. Opisywała oglądanie zębów jako nieprzyjemne, często zamykając podczas badania buzię, pojękując i wyrażając zniecierpliwienie. Mama informowała dziecko przed w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 52 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.