jednorożec albo taboret dziękuje
36
NPL, telefon
MU: dzień dobry w czym można pomóc?
P: dzwonię w sprawie taty.
MU: tak?
P: 87 lat, leczymy się na raka prostaty. Rano był u onkologa, ale nic rano nie było. Teraz gorączkuje 39 st, ledwie co zbilimy na 38.4
MU: ok, pacjenta trzeba zbadać, możecie oczywiście przyjechać tu, ale w X macie punkt bliższy, 2 km od was.
P: ale to wykluczone żeby przyjechał....
MU: przed chwilą powiedziała pani, że rano był u onkologa, czyli chodzący pacjent
P: rano był, ale teraz jest kiepsko. Źle oddycha a jak go prowadziłam z pokoju do pokoju to prawie omdlał.
MU: a no OK, to nowe wiadomości, jeśli rano był po prostu chodzący a teraz ma duszność i prawie omdlał to nie jest to pacjent na wizytę tylko dla ratownictwa do pilnego zawiezienia do SOR
P: dzwoniłam, powiedzieli że lekarz z nocnej ma łobowionzeg przyjechać i nazwisko mam im podać jak łodmówi.
MU: ok, tylko ja tu niczego nie odmawiam, w opisywanej przez panią sytuacji nie rozważam
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.