jaka szkoda że jednak nie nagrywam....
68
....bo trafiła mi się dziś pacjentka idealna w rozważaniach moich i Koleżeństwa (nieustanne choć twarde wsparcie @shamaness, nieustanne ponadczasowe rozumienie @catto, wsparcie userów którzy miewają podobnie a których jest cały legion począwszy od nieodżałowanego @Propo itd itd itd).
Sądzę, że analiza nagrania głosowego tej konsultacji dałaby diagnozę, ale, helas.....
27 latka, niepowikłana.
Monolog inicjalny spoko. Krótki, rzeczowy.
Coś w stylu "mam od dziecka zgagi, myślałam że to tak ma być ale byłam u dietetyczki i ta mi trochę naświetliła problem i skierowała do pana"
Nie ma: chudnięcia, dysfagii, bólu brzucha. Ma wzdęcia, bez rozwolnień.
Morfologia na dolnej granicy normy, nie było ferrytyny. To tyle żeby zakończyć litanię pytań o dane kliniczne.
MU: czy ta zgaga się nasila ostatnio, w sensie intensywności, częstości?
P: w sierpniu robiłam morfologię i tam było nieszczególnie...
MU: ok, ale bardzo proszę, do badań dojdziemy, ale mówmy o dolegliwościach bo inaczej to się bardzo rozjeżdża, tok konsultacji.
P: ale ja chciałam od początku
MU: ale odpowiedzią na pytanie o nasilenie objawu zgagi nie jest w żadnym razie "w morfologii z sierpnia...."
P: dobrze, to słucham
ble ble ble, spokojnie i wydaje się, bez napięcia, w międzyczasie wyszło że są objawy nocne, wybudzająca pacjentkę zgaga/dyskomfort.
No to już dla mnie łatwiej, bo kończy się wieczne hamletyzowanie czy zlecić czy nie zlecić gastroskopii- zlecić.
dalej ble ble ble ble.
Ustaliłem że zrobi gastroskopię, oczywiście nie zapomniałem o wycinkach na celiakię (hb na DGN, wzdęcia, dyskomforty.....)
P: i dietetyczka mi mówiła o H.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 68 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.